Uznany za niezdolnego do rozrodu, ojciec oddał go w 1859 r. najsilniejszej niewolnicy.

„Sędzio Callahan” – powiedziała do mojego ojca – „to dziecko nie przeżyje nocy. Jest za małe. Ma płytki oddech. Lepiej przygotuj żonę na tę stratę”.

Ale moja matka, majacząca z gorączki i wyczerpania, nie chciała zaakceptować tej prognozy. „On przeżyje” – mruknęła, tuląc mnie mocno. „Wiem, że przeżyje. Czuję bicie jego serca. Bije słabo, ale walczy”.

Miała rację. Przeżyłam tę pierwszą noc, potem następną i kolejną. Ale przetrwanie nie oznacza rozkwitu. W wieku miesiąca ważyłam zaledwie trzy kilogramy. W wieku sześciu miesięcy wciąż nie mogłam utrzymać głowy. W wieku roku, podczas gdy inne dzieci już stały, a niektóre stawiały pierwsze kroki, ja ledwo mogłam usiąść.

Lekarze, których mój ojciec sprowadził z Nachez, Vixsburg, a nawet z tak odległego miejsca jak Nowy Orlean, mówili to samo: przedwczesny poród zahamował mój rozwój w sposób, który będzie miał wpływ na całe moje życie.

Moja matka zmarła, gdy miałem sześć lat, ofiarą epidemii żółtej febry, która spustoszyła Missisipi w 1846 roku. Pamiętam ją przykutą do łóżka, jej skórę koloru starego pergaminu, żółte i puste oczy. Zawołała mnie do swojego łóżka dzień przed śmiercią.

„Thomasie” – mruknęła ledwo słyszalnym głosem. „Przez całe życie będziesz stawiał czoła próbom. Będziesz niedoceniany. Będziesz wzbudzał litość. Będziesz odrzucany. Ale posiadasz coś o wiele cenniejszego niż siła fizyczna. Masz umysł, serce, duszę. Nie pozwól, by ktokolwiek sprawił, że poczujesz się niekompletny”.

Zmarła następnego ranka. Dopiero po latach w pełni zrozumiałem jej słowa.

Mój ojciec, sędzia William Callahan, był imponującym mężczyzną, moim przeciwieństwem. Miał 180 cm wzrostu, szerokie ramiona i głos, który potrafił jednym słowem uciszyć całą salę sądową. Zbudował swoją fortunę od zera. Będąc bez grosza przy duszy prawnikiem w Alabamie, poślubił kobietę ze skromnej rodzinnej plantacji w Bowmont i dzięki sprytnym inwestycjom i strategicznym zakupom ziemi przekształcił te początkowe 800 hektarów w 800-hektarowe imperium bawełny.