Oto krótka, prawdziwa historia...

Pewnego dnia mały chłopiec wrócił ze szkoły z listem w ręku, który wręczył swojej mamie, mówiąc: „Mój nauczyciel poprosił mnie, abym przekazał ci ten list... ale tylko tobie”.

Jej matka otwiera książkę, czyta ją w milczeniu… po czym jej oczy napełniają się łzami.

Następnie wzięła głęboki oddech i przeczytała list swojemu synowi na głos: „Twój syn jest geniuszem. Nasza szkoła jest dla niego zbyt ograniczona i nie stać nas na zapewnienie mu edukacji, na jaką zasługuje. Proszę, sam go wykształć”.

Poruszona jego losem, postanawia uczyć go w domu.

Mijają lata. Chłopiec dorasta… i staje się jednym z najwybitniejszych wynalazców swojego stulecia.

Zaoferuje światu żarówkę, fonograf, telegraf, aparat fotograficzny i wiele innych rzeczy.