Dzieci z Hollow Ridge zostały odnalezione w 1968 roku; to, co wydarzyło się później, przeczyło wszelkiej logice. Dzieci...

Halloway poprosiła ją o wyjaśnienie. Wyjaśniła, że ​​dzieci Dalhartów nie były jednostkami, lecz przedłużeniem rodziny. Kiedy potrzebowały dziecka, rodzina odprawiała rytuał. Nie opisała go szczegółowo, ale wspomniała o krwi, ziemi i tym, co nazwała „rozmową”, a potem pojawiało się nowe dziecko, nie zrodzone z matki, nie tak, jak dzieci rodzą się normalnie. Po prostu przychodziły na świat w pełni ukształtowane, zintegrowane ze świadomością rodziny. Powiedziała, że ​​dzieci dzieliły jedną świadomość, zbiorowy umysł, który pozwalał im funkcjonować jako jeden organizm rozproszony w wielu ciałach. Dlatego separacja je zabiła. Nie była to trauma ani przywiązanie. To było zerwanie, jak amputacja kończyny. Ciało mogło przetrwać, ale kończyna nie. A kiedy w latach 70. świadomość rodziny zaczęła się fragmentaryzować, kiedy dzieci zaczęły rozwijać indywidualne tożsamości, stało się tak, ponieważ sama linia krwi umierała. Rytuały ustały. Połączenie zostało zerwane. A bez niego dzieci byłyby tylko ciałami, pustymi skorupami, próbującymi zrozumieć, jak być ludźmi, nigdy się tego nie ucząc.

 

Sarah powiedziała Halloway, że jest ostatnią, ostateczną kontynuacją linii, która trwała przez wieki. Powiedziała, że ​​czasami wciąż wyczuwała innych, mimo że nie żyli: głęboką obecność w jej umyśle, głosy, które nie były głosami. Powiedziała, że ​​spędziła większość życia próbując ich uciszyć, próbując po prostu być Sarą, jedną osobą, po prostu człowiekiem. Ale to nigdy nie działało, ponieważ nie była człowiekiem, nie do końca. Była ostatnią cząstką czegoś starożytnego, czegoś, co leżało ukryte w wzgórzach przez pokolenia, udając rodzinę, gdy było czymś zupełnie innym. A teraz, bez możliwości kontynuacji, bez możliwości odprawiania starożytnych rytuałów, bez możliwości sprowadzenia na świat kolejnego pokolenia, czekała. Czekała, aż linia w końcu się zakończy. Czekała, aż ostatnia nić się zerwie. Spojrzała na Halloway przez stół.