Nieskończona zagadka… i to już koniec.
A co, jeśli ostatecznie najpiękniejsze w tej historii jest właśnie to, że nie ma końca? Że ta siatka pozostaje tajemnicą, anegdotą do opowiadania przy kolacjach z przyjaciółmi, mrugnięciem oka z przeszłości przemyconym do teraźniejszości? Niczym metalowa magdalenka Prousta, przypomina nam, że przedmioty czasami nie służą tylko jednemu celowi. Po prostu nas łączą.