Pewnego zwyczajnego wieczoru, zupełnie bez ostrzeżenia, zdałam sobie sprawę, że Julien nie był ze mną szczery. Uczucie było natychmiastowe: gula w gardle, drżące ręce, wrażenie, że ziemia się pode mną rozstępuje. Czułam się naiwna, ślepa, a przede wszystkim głęboko zraniona. Moja pierwsza reakcja była drastyczna: odejść, skończyć ze sobą, złożyć pozew o rozwód i chronić siebie i dziecko.